Nie mam zbyt dużo czasu przed końcem roku , i tylko sporadycznie coś
robię przy Buffalo. Na razie wykonałem fotel pilota i pasy. Podobnie jak
przy Tomahawku wykorzystałem fototrawione z zestawu czeskiego AML w
1:32. Pasy brytyjskie wczesne Sutton-Harness. Nie jestem pewien jak były
mocowane ten naramienne , tzn czy Y był schowany czy na zewnątrz
(istniało kilka sposobów mocowania tych pasów np. w Spitfire ...
niedziela, 23 grudnia 2012
czwartek, 29 listopada 2012
Recenzja: Kartonowy Arsenał Supermarine Spitfire Vc Trop 3/2012
W połowie roku Wydawnictwo Andrzej Haliński s.c. Wypuściło do sprzedaży kolejny model legendarnego Spitfire:
Tym razem w wersji powszechnie używanej na śródziemnomorskim teatrze działań (wyjątkowo brzydkiej :-) ).
Nowy model jest kolejnym bazującym na Spitfire Vb wydanym w 2005 roku.
Nowy model jest kolejnym bazującym na Spitfire Vb wydanym w 2005 roku.
Samolot przedstawia maszynę używaną przez prawdziwego rozrabiakę Georga "Buzz'a" Beurlinga
-kanadyjskiego asa z 31 zestrzeleniami który używał tego Spitfire w połowie 1942 roku na Malcie, walcząc w 249 Dywizjonie RAF. Jest to kolejny model w tym roku z asem Imperium- co mnie bardzo cieszy. Malowanie samolotu może dla niektórych być mało atrakcyjne, ale jest ciekawe z powodu nietypowego kamuflażu.
Maszyna (wyprodukowana w maju 1942 r.) podobnie jak inne trafiła na Maltę w czerwcu 1942 roku startując z pokładu lotniskowca HMS "Eagle". Starcia z Luftwaffe i Regia Aeronautica odbywały się nad ciemną powierzchnią morza.
Pierwotny kamuflaż pustynny zupełnie się nie sprawdzał. Kolor Middle Stone na górnych powierzchniach zbyt mocno odcinał się na tle morza. Przemalowano go doraźnie kolorem ciemnym szarym Extra Sea Grey lub Dark Sea Grey lub nawet używanym w lotnictwie rozpoznawczym PRU Blue. Z powodu pośpiechu i braków zrobiono to niezbyt starannie .
To niestaranne malowanie oddano w modelu bardzo ładnie .
Da się zauważyć że wydawca stara się uatrakcyjniać nowe wydanie starych modeli. W Spicie dodano klapy skrzydłowe oraz stosowany od dłuższego czasu druk dwustronny. Kabina po raz pierwszy w Spitfire z Stegny ma tył "srebrny" zgodny z dokumentacją.
Fotel pilota wykonany w oryginale z tworzywa przypominającego bakelit również wykonano w prawidłowym kolorze
cdn
-kanadyjskiego asa z 31 zestrzeleniami który używał tego Spitfire w połowie 1942 roku na Malcie, walcząc w 249 Dywizjonie RAF. Jest to kolejny model w tym roku z asem Imperium- co mnie bardzo cieszy. Malowanie samolotu może dla niektórych być mało atrakcyjne, ale jest ciekawe z powodu nietypowego kamuflażu.
Maszyna (wyprodukowana w maju 1942 r.) podobnie jak inne trafiła na Maltę w czerwcu 1942 roku startując z pokładu lotniskowca HMS "Eagle". Starcia z Luftwaffe i Regia Aeronautica odbywały się nad ciemną powierzchnią morza.
Pierwotny kamuflaż pustynny zupełnie się nie sprawdzał. Kolor Middle Stone na górnych powierzchniach zbyt mocno odcinał się na tle morza. Przemalowano go doraźnie kolorem ciemnym szarym Extra Sea Grey lub Dark Sea Grey lub nawet używanym w lotnictwie rozpoznawczym PRU Blue. Z powodu pośpiechu i braków zrobiono to niezbyt starannie .
To niestaranne malowanie oddano w modelu bardzo ładnie .
Da się zauważyć że wydawca stara się uatrakcyjniać nowe wydanie starych modeli. W Spicie dodano klapy skrzydłowe oraz stosowany od dłuższego czasu druk dwustronny. Kabina po raz pierwszy w Spitfire z Stegny ma tył "srebrny" zgodny z dokumentacją.
Fotel pilota wykonany w oryginale z tworzywa przypominającego bakelit również wykonano w prawidłowym kolorze
cdn
niedziela, 25 listopada 2012
Brewster "Buffalo" Mk.1 Kartonowa Kolekcja 1:33 Relacja z budowy
Wykonałem ostatnie dwa segmenty kadłuba i usterzenie .
Niestety widać różnice w zadruku koloru brązowego.

Stery poziome będą opuszczone podobnie jak klapy co widać często na zdjęciach zaparkowanych "Buffalo".
Odchylone w dół powierzchnie sterowe łagodzą chociaż trochę bardzo
widoczny kontrast pomiędzy odcieniem brązowym na sterach i
statecznikach...
Muszę przerobić trochę kółko ogonowe i "wnękę" która jest czarną plamą.
sobota, 24 listopada 2012
Brewster "Buffalo" Mk.1 Kartonowa Kolekcja 1:33 Relacja z budowy
Dokleiłem dwa segmenty z kabiną i nie jestem do końca zadowolony bo nie
zgrało się na łączeniu znaków i lekko musiałem podcinać ostatni segment.
Oba segmenty podkleiłem na BCG dodatkowym kartonem 180g z bloku
technicznego i taki jeszcze mokry lekko kształtowałem wyoblając
szczególnie mocniej dolne powierzchnie. Nie podchodzi mi zbytnio
popularne w zamierzchłych czasach łączenie na dwie wręgi...
Na krawędzie burt kabiny dodałem wzdłużnice z pasków kartonu 0,5.
Wyposażenie kabiny zostawiłem na później, natomiast wzmocniłem kartonem 1mm podłogę, ścianę za fotelem pilota i tył kabiny.
Fragment oszklenia zrobiłem z delikatnym marginesem żeby ukryć łączenie pod doklejoną później ramą.
Wydaje mi się że ten element mógłby być zaprojektowany oddzielnie.
Fragment oszklenia zrobiłem z delikatnym marginesem żeby ukryć łączenie pod doklejoną później ramą.
Wydaje mi się że ten element mógłby być zaprojektowany oddzielnie.
Lekko uciekł mi na dolnym łączeniu segment ostatni w prawo. BCG dosyć
mocno deformuje karton i wyoblanie też swoje robi. Dodatkowo wygniatane
linie i nity dokładają swoje. Chyba poprzestanę w przyszłości na
wygniataniu jedynie linii. Zmęczyły mnie te dwa segmenty i ...ja je
.
czwartek, 22 listopada 2012
Brewster "Buffalo" Mk.1 Kartonowa Kolekcja 1:33 Relacja z budowy
Model pokazał się w sprzedaży kilka lat temu. Opracowany przez znanego projektanta i wydawcę Piotra Mistewicza. Model bardzo prosty skierowany do rozpoczynających przygodę z kartonem. Można wykonać go w dwóch wersjach uproszczonej i "zaawansowanej" z makieta silnika i oddzielonymi powierzchniami sterowymi i niektórymi detalami pominiętymi w wersji uproszczonej.
Instrukcja przejrzysta i dodatkowo dosyć sporo materiału zdjęciowego i historycznego jak na model kartonowy. Model przedstawia "Bizona " używanego w Birmie przez brytyjski 67 Dywizjon składający się głównie z pilotów nowozelandzkich.
W8245/ RD-D używało kilku pilotów m.innymi Por. Bingham-Wallis.
W8245/ RD-D używało kilku pilotów m.innymi Por. Bingham-Wallis.
Model przedstawia samolot z wczesnego okresu użycia
Istnieje jeszcze fotografia z późniejszego okresu, mocno zużytego samolotu, z naniesionym godłem w kształcie prostokąta i kiwi za maską silnika.
Przed rozpoczęciem budowy dokładnie przeczytałem relacje cevy: http://www.papermodels.pl/index.php?topic=1716 , qn: http://www.papermodels.pl/index.php?topic=2741 i cotleta: http://www.papermodels.pl/index.php?topic=7243
Model wykonam w tzw. standardzie. Używając techniki wyoblania "na gumce" postaram się poprawić bryłę kadłuba i przede wszystkim osłonę silnika.
Dosyć uproszczona bryła kadłuba daje sporo możliwości przy kształtowaniu poszycia. Miejsca łączeń papierowego poszycia odpowiadają z grubsza tym w oryginale co powoduje że uniknę niepotrzebnych widocznych miejsc do retuszowania. Wykonam podobnie jak w Tomahawku nagniecione linie podziału i dodatkowo za pomocą stępionej igły iniekcyjnej nity na całej powierzchni. Nie wiem jak to wyjdzie, dlatego wolę zepsuć taki prosty model
. Zaopatrzyłem się w laserowo wycięte wręgi z Drafmodel.
Wszystkie części retuszuje przed sklejeniem. Ponieważ segmenty kadłuba zaprojektowano na dwie wręgi , kleję razem te sąsiadujące przed przyklejeniem do poszycia i szlifuję delikatnie wyrównując krawędź.
Dosyć uproszczona bryła kadłuba daje sporo możliwości przy kształtowaniu poszycia. Miejsca łączeń papierowego poszycia odpowiadają z grubsza tym w oryginale co powoduje że uniknę niepotrzebnych widocznych miejsc do retuszowania. Wykonam podobnie jak w Tomahawku nagniecione linie podziału i dodatkowo za pomocą stępionej igły iniekcyjnej nity na całej powierzchni. Nie wiem jak to wyjdzie, dlatego wolę zepsuć taki prosty model
Wszystkie części retuszuje przed sklejeniem. Ponieważ segmenty kadłuba zaprojektowano na dwie wręgi , kleję razem te sąsiadujące przed przyklejeniem do poszycia i szlifuję delikatnie wyrównując krawędź.
Maskę silnika zaprojektowano dosyć uproszczoną z trzech sklejek.
Zdjęcie zamieszczam dzięki uprzejmości wydawcy.
Musiałem dokonać korekty kształtu i dorobić dodatkową wręgę.
Skopiowałem cz.43 na tekturę 2mm z uwzględnieniem poszerzonego środka
(ta ciemniejsza zielona linia) . Potem obrobiłem na kształt przodu
wlotu. I nakleiłem na tą dorobioną wręgę część 43 z marginesami
pokazanymi na zdjęciu.
Nie zrobiłem zdjęcia tej dorobionej wręgi w czasie klejenia ale może to coś wyjaśni Na razie wręgi z Draftmodel są lekko luźne. Wręga w osłonie silnika jak i sama osłona tymczasowo wciśnięte i złożone bez kleju.
Wyciąłem cały ciąg otworów za osłoną silnika, i podkleiłem od wewnątrz paskiem pomalowanym na czarno.
środa, 21 listopada 2012
P-40 Tomahawk IIB 1:33 Kartonowy Arsenał (galeria)
Model ukazał się w sprzedaży na początku tego roku. Jest dosyć trudny w budowie. Wykonany w standardzie z niewielkimi poprawkami. Dodałem fototrawione pasy pilota oraz niektóre ślady eksploatacji. Wytłoczka kabiny to produkt uzupełniający zakupiony u wydawcy. Pomimo pewnych błędów w bryle kadłuba i niezbyt trafionych niektórych kolorów model prezentuje bardzo wysoką jakość z której słynie wydawnictwo.
Model przedstawia samolot legendy lotnictwa brytyjskiego P/O Neville Duke AK-402/GA-F 112 Dywizjon RAF, - Egipt, Listopad 1941 r.
Skala 1:33
Skala 1:33
Subskrybuj:
Posty (Atom)