wtorek, 26 marca 2013

(Relacja) MiG-29A Military Model 1-2/2012

Wykonałem tylko część żeberek sklepienia wnęki podwozia głównego , żeby łatwiej było wkleić do wewnątrz.
 Cz.7gP,L to równocześnie sklejki górnego poszycia.


Teraz pozostało jedynie wypełnić drobiazgami czyli kilka pudełeczek i żeberek.

 Dokleiłem wnękę widoczną przez otwór wylotowy gazów działka cz.5
 Teraz zaczynam pierwsze kroki z poszyciem... Uf
64h.

poniedziałek, 25 marca 2013

(Relacja) MiG-29A Military Model 1-2/2012

Mam pierwszego kandydata na najbardziej pokręconą część w modelu...:-P, a jest nią

ścianka wewnętrzna komory podwozia głównego.
Właściwie to sporo czasu straciłem na ułożeniu kolejności i prawidłowemu wklejeniu tego ustrojstwa w wnętrze komory (instrukcja jest bardzo lakoniczna) . To przez sposób przyklejenia podłużnicy 7L,P do 7aL,P i szkieletu. W końcu doszedłem do tego ze najłatwiej i chyba najlepiej ;-) zrobić tak jak na zdjęciu wyżej i razem te dwie części wklejać stopniowo punktowo Cjanopanem do szkieletu.
 Potem pozostało wkleić ścianki boczne z wgłębieniem na koło i udało sie to jakoś poskładać.

Teraz pora na sklepienie wnęk...

(Relacja) MiG-29A Military Model 1-2/2012

Tymczasem wykonałem wnękę podwozia przedniego.
Drobne elementy przyklejam BCG. Wnękę do szkieletu przykleiłem Cjanopanem (Super Glue)
Wszystko pasuje na styk, pod warunkiem przeszlifowania podklejanych tekturą 0,5 wzmocnień oklejonych ściankami tak żeby znikły czarne linie. W miejscu styku cz. 6i z wręgą W2 powstaje szczelina- wypełniłem ją brystolem 0,2mm.
 Wnęka jeszcze nie kompletna. Nie wypełniam detalami bo boję się uszkodzić podczas obracania całości .Im mniej wystaje drobiazgów na początku tym lepiej.

sobota, 23 marca 2013

(Relacja) MiG-29A Military Model 1-2/2012

 W czasie budowy trzymam się jak tylko mogę instrukcji kilkakrotnie oglądam te same rysunki i porównuję z częściami. Staram się przyklejać  modułami . Teraz kolej na kabinę, która składa się z sporej ilości elementów.Podczas przymierzania wanny kabiny do szkieletu w moim przypadku musiałem powiększyć otwór w szkielecie W1 w który wpuszcza się dno podłogi pod fotelem pilota , niewiele około 0,5 mm na stronę. Również niewielkiej korekty wymagały boki kabiny 1aP,1P i 1aL,1L. Wydaje mi się że należy po prostu te elementy oszlifować po obwodzie lekko likwidując linie obrysu. Zresztą podczas klejenia detali sprawdza się nie wycinanie po linii ale bardziej do wewnątrz na granicy koloru z czarną cienką kreską ;-P. Inaczej robi się ciasno...Wiem, wiem to już dziesiąte milimetra...ale inaczej się nie spasuje tego.
Fajnym zaprojektowanym detalem jest drążek sterujący 

Tablica nawet nieźle jak na druk offsetowy oddaje wygląd zegarów.
 W kabinie zmieniłem zalecany kolor przewodów na zielony, tak pokazują zdjęcia wszyskich polskich kabin Miga

 Wanna  jest trochę skomplikowana przez wpuszczenie wręg w ścianki boczne.
 
 Całość po kilkukrotnym pasowaniu i drobnych korektach przykleiłem do szkieletu. Robiłem to stopniowo klejąc punktowo Cjanopanem, przy okazji starając się utrzymać symetrię przodu
 W trakcie budowy "pożeram" najlepsze co można zdobyć na temat polskich Migów- Aeroplan Numer 5/6 2006  z płytą CD-numer w całości poświęcony MiG-29, z masą zdjęć i doskonałym tekstem. Najciekawsze to historia szkolenia pierwszych pilotów jeszcze w ZSRR. Dokładny przegląd wszystkich Migów używanych w Polsce. Opis konstrukcji z najdrobniejszymi detalami . Bez tego budowa tego modelu byłaby jakby niepełna...
Na temat "115" jest sporo zdjęć z całego przebiegu służby od pażdziernika 1990 kiedy wprowadzono  ten samolot do służby, aż do ćwiczeń kadry dowódczej pod kryptonimem "Zlot" w 2006.
Zgadnijcie który MiG zdobi okładkę:-)?

wtorek, 19 marca 2013

(Relacja) MiG-29A Military Model 1-2/2012

Im bardziej pochłania mnie praca przy tym "czymś" tym bardziej nabieram pokory i respektu.  Są w nim miejsca szczególnie trudne gdzie klei się te warstwowe wręgi. Przesunięcie ich względem siebie o dziesiąte milimetra może doprowadzić do różnych nieszczęść w przyszłości. Mam obawy czy dobrze zgrałem wręgę W3k,l,m. Mam nadzieję że jakaś niewielka tolerancja istnieje.

Trochę dziwnym miejscem jest łączenie wręgi W1l z W1 wygląda jakby było niedopasowane, na renderze również tak pokazuje więc wkleiłem...Wrędze W2g brakuje ząbków zachodzących na W1. Po za tym szkielet klei się całkiem dobrze. 
 Do klejenia szkieletu używam Cjanopan ME. Jedynie szeroką podłużnicę W4i pomiędzy silnikami wkleiłem na Butapren.



 Mam nadzieję że wydawnictwo już planuje, projektuje na podobnym poziomie Su-27... w większym nakładzie za niższą cenę.

niedziela, 17 marca 2013

(Relacja) MiG-29A Military Model 1-2/2012

Po prawie roku zastanawiania się czy jest sens kupić i ....skleić  nie wytrzymałem i stało się zamówiłem  . Postaram się  wykonać ten model najlepiej jak potrafię w standardzie . W trakcie budowy wykorzystam okazję i nadrobię sporo informacji o tym samolocie bo odrzutowce to nie moja bajka... Jednak po obejrzeniu surówki i kilkudziesięciu zdjęć detali modelu  nie mogłem się oprzeć . Model imponuje już na etapie budowy szkieletu, któremu mógłby pozazdrościć niejeden okręt z kartonu . Podczas jego sklejania  trzeba trochę przemyśleć wklejanie wręg szczególnie tych wielowarstwowych z zadrukiem ścianek wnęk podwozia głównego i przedniego. Rendery trochę niewyraźnie to pokazują.
Nie skorzystam z wręg laserowych, trochę mam obawy czy by to nie skomplikowało bardziej budowy. Po dwóch długich wieczorach udało mi się wyciąć i skleić górną część szkieletu na płaskiej desce. Ma to według instrukcji wyznaczyć i utrzymać symetrię kadłuba...
Oznaczenie części W3cL, P na głównej wrędze W1 (u mnie) jest zjechane razem i nieczytelne chwilę straciłem na znalezienie o którą część chodzi...


 Założyłem sobie od czasu do czasu wrócić do Buffalo jak mnie zmęczy Miss odrzutowców .
Włączam swój licznik pracy przy modelu. Ciekawe ile czasu upłynie do końca?
Dotychczas było to 10h nudnego wycinania i krótkiego  klejenia 3h.
Razem 13h.

środa, 6 marca 2013

[N] Ju 88C-6 Nightfighter Kartonowy Arsenał 5-6/2012

Po sporej przerwie pojawił się nowy model od tego wydawcy. Jest to nowe wcielenie wydanego dwukrotnie Junkersa .Tym razem to wersja myśliwska nocna.


 Klimatyczna okładka z dramatyczną walką myśliwca z formacją Lacasterów. Model w malowaniu asa Luftwaffe Heinricha Prinz zu Sayn-Wittgenstein'a. Pilot to "pogromca Lancasterów".Na swoim koncie ma potrójne i 5-cio krotne zestrzelenie w czasie jednej nocy tych potężnych maszyn. Mój egzemplarz ma strony bez skazy (przyp. Tempest i opinie niektórych którym trafiły się uszkodzone egzemplarze). Jakość opracowania bardzo wysoka.Nie wiem jak było w poprzednich edycjach Ju 88, ale w tym elementy wewnętrzne ramy oszklenia kabiny wydrukowano na cieńszym papierze co moim zdaniem jest dobrym kierunkiem. O wiele lepiej to wygląda niż grube ramy w wielu poprzednich modelach AH. Nie ma druku dwustronnego. Wszystkie powierzchnie sterowe oddzielne. Sporo detali wyposażenia kabiny  z pełnym uzbrojeniem ...

Delikatna waloryzacja powierzchni, stały trend w ostatnich modelach AH. Dolne ciemne powierzchnie są praktycznie jej pozbawione (zaznaczono jedynie światłocień linii podziału i gdzieniegdzie delikatne zadrapania )



W kabinie odtworzono całe uzbrojenie strzeleckie

Pomimo umieszczenia szablonów do oszklenia zakup gotowej kabiny wydaje się najlepszym rozwiązaniem
Model posiada niewielką erratę z pokrywami tylnego kółka ogonowego (poprawiono kolory)
Część środkowa poszycia (cz1, 29) wzmocniono podposzyciem , duży plus za takie rozwiązanie szczególnie ta druga część jest chyba jedynym miejscem do uchwycenia rękoma podczas montażu modelu po sklejeniu kadłuba ...
Ze względu na złożoność i trudną  część kabinową  model należy do dosyć trudnych.